Po co zaczynać?
O tym, dlaczego warto zacząć i jak to może pomóc w porządkowaniu myśli.
Zaczynam to wszystko ze względu na potrzebę ulepszenia własnego charakteru i rozłożenia na czynniki pierwsze moich przemyśleń. Ostatnio myślałem nad wieloma rzeczami i doszedłem do wniosku, że wymaga to zdefiniowania od podstaw, zweryfikowania i utrwalenia tego na przyszłość.
Nie wiem co tu będzie, ale na pewno to strefa do myślenia, bo warto myśleć w sposób rozwijający. Wszystko co tu się znajdzie, będzie wyłącznie moją perspektywą na świat i nie oznacza to, że jest to jedyny i prawidłowy sposób na życie.
Tę wizję trzeba zweryfikować danymi i statystykami. Według badania Writing About Testing Worries Boosts Exam Performance in the Classroom osoby, które nie zapisały swoich obaw na kartce, odnotowały 12% gorszy wynik z testu matematycznego. Osoby, które zapisywały swoje obawy przez 10 minut przed testem, poprawiły o 5% swój wynik.
Patrząc na Reflective Writing Supports Metacognition and Self-regulation in Graduate Computational Science and Engineering widzę, że reflektowanie się i zapisywanie tego, poprawia zdolność metapoznawczą i samoregulację. Myślę, że metapoznanie jest jedną z najważniejszych rzeczy, dzięki której można wyłapywać błędy i korygować je, ponieważ brak wykrycia utrwala je i stają się niewidoczne.
W Expressive Writing in Psychological Science James W. Pennebaker zauważa, że ludzie po traumach, które trzymały je w sobie, częściej chorowały i chodziły do lekarzy. Tłumienie traum powoduje przewlekły, niskopoziomowy stres. Jest to coś do wyeliminowania według mnie. Według badania pisanie ekspresyjne poprawia samopoczucie psychiczne i poprawia sprawność układu odpornościowego. Tego typu pisanie ma wpływ na zdrowie na poziomie 0,16 wielkości efektu Cohena. Również Pennebaker stwierdza, że pisanie o emocjach strukturyzuje chaos.
Nie wiem co już mam sądzić na ten temat. Z jednej strony zamysł jest dobry, są na to badania, ale czuję się wyczerpany tym. Zadałem pytanie w drugą stronę, czy istnieją badania przeciwne do mojej wizji.
Jak widać istnieją, Expressive writing buffers against maladaptive rumination wskazuje, że ruminacje, poza refleksyjnymi rozważeniami, posiadają stronę ponurego rozpamiętywania problemów. Osoby z tendencją do rozpamiętywania, które zaczęły pisać ekspresyjnie, poprawiły swój stan psychiczny, ale osoby z naturalną, zdrową refleksją nie zyskały za dużo. Zatem istnieje ryzyko przeżywania negatywnych emocji, mimo iż celem jest je rozłożyć.
W Randomized controlled trial of expressive writing for psychological and physical health: the moderating role of emotional expressivity wskazują, że pisanie ekspresyjne nie przynosi każdemu korzyści. Osoby z wysoką ekspresyjnością emocjonalną zyskiwały, natomiast z niską ekspresyjnością traciły na tym, zyskiwały większy lęk. Jakbym miał się określić po której stronie jestem, to bliżej mi do niskiej ekspresyjności. Nigdy nie czułem większej potrzeby okazywania prawdziwych emocji. To też w sumie dobry temat do rozmyślenia. Mimo to, muszę spróbować. Nie mogę się poddać, bo istnieją przeciwskazania, bo nie znają mojej całej osoby, tylko 116 osób w tym badaniu - wyczuwam w tym zdaniu cope.
The Validity of Self-Reported Growth After Expressive Writing zbadał, czy istnieje PTG, Posttraumatic Growth, czy odczuwany wzrost to tylko mechanizm radzenia sobie po pisaniu ekspresyjnym. Wyszło, że w obu grupach kontrolnych, tylko jedna z nich pisała, nie było różnicy w PTG. W grupie piszącej jednak zauważono wyższy poziom dyskomfortu psychicznego.
Ciężko wyciągnąć wnioski. Wizja na zaczęcie całego projektu była spoko, ale jednak może się okazać, że nie musi być wcale lepszy charakter, a może być nawet gorszy. Mogę zbyt bardzo spłycić swoje przemyślenia, do poziomu, że pominę jakieś ważne szczegóły. Co jeśli myślenie w sposób rozwijający będzie sposobem odwrotnym do rozwijania? Co jeśli to wszystko nie ma sensu? Zajęło mi to 3 godziny życia, nie spodziewałem się, że tyle to będzie trwać. No ale jakby przyjąć, że pierwszy krok jest ten najgorszy, że dużo osób nie wykonuje go, że jest niepewny, to żeby osiągnąć inny wynik trzeba zrobić coś innego.